Kopiowanie zabronione!

kacper.ogg

środa, 15 maja 2013

Rozdział 15

*Następnego dnia*

Obudziłam się o tej godzinie co zazwyczaj. Czyli o 10. Wstałam z łóżka i poszłam na dół. Moje siostry jeszcze spały. Weszłam do kuchni i przygotowałam na talerzu kanapki. Zjadłam kilka i poszłam z powrotem na górę. Przynajmniej później nie będę musiała im robić tego śniadania. Wzięłam ubrania w których chce dzisiaj chodzić i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic. Odprężyłam się trochę. Wysuszyłam swoje mokre włosy. Następnie wzięłam szczotkę i je porządnie uczesałam. Ubrałam na siebie przyszykowane ubrania. Pomalowałam się tak jak zwykle. Byłam gotowa. Dość dużo czasu spędziłam w łazience. 

Wyszłam z pomieszczenia i weszłam do pokoju. Pościeliłam łóżko. Schowałam walające się dookoła ciuchy. Zeszłam powoli po schodach na dół. Dziewczynki już nie spały. Dyskutowały o czymś. Przyniosłam im talerz z kanapkami i im podałam. Gdy już zjadły, wstały z łóżka. Pościeliłam ich łóżko. Dziewczyny poszły się ubrać. Umiały już normalnie się ubrać. Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizje. Kim i Charlotte wskoczyły na kanapę i zaczęły po niej skakać.
- Kiedy pójdziemy do Louisa?- zapytała blondynka.
- Po pierwsze przestańcie skakać, bo niegdzie nie pójdziecie. Po drugie Louis tu przyjdzie i razem pójdziemy do niego.- wyjaśniłam im. Ogarnęłam salon, który był trochę zabałaganiony. W tym samym momencie kiedy sprzątałam, ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Szybkim ruchem zmierzyłam w ich stronę by je otworzyć. Podeszłam do drzwi i nacisnęłam klamkę. Przed drzwiami stał Diego. Myślałam że oczy wyjdą mi do orbit.
- Co ty tu robisz człowieku?- zapytałam zdziwiona.
- To jeszcze nie koniec wojny.- odezwał się. Zaśmiałam mu się w twarz.
- Jesteś żałosny. Idź stąd i nigdy więcej tu nie przychodź.- odezwałam się przez zaciśnięte zęby. Chłopak chwycił z całej siły mój nadgarstek. Wykrzywił rękę tak że poczułam ogromny ból. Myślałam że zaraz będę się zwijać z bólu. Ból przeszywał moją rękę. Próbowałam mu się wyrwać, ale to tylko pogarszało sprawę. Twarz wykrzywiła mi się z bólu. Miałam tylko nadzieje że moje siostry tu nie przyjdą. Mogłoby się im coś stać.
- Diego?!- odezwał się zdziwiony głos. Poznałabym ten głos nawet jakby był nie wiadomo jak zniekształcony. To był głos Alexa, mojego wybawcy. Chłopak zdezorientowany podszedł do nas. Spojrzał na mój nadgarstek, który nadal był w uścisku Diega.- Weź ją puść!- podniósł na niego głos.
- O co ci chodzi. Tylko gadamy, a ty wielce robisz jakieś sceny.- wytłumaczył się Diego.
- Puść mnie idioto.- odezwałam się rozdrażniona. Chłopak wreszcie puścił. Sprawiło mi to ogromną ulgę.
- Właściwie to skończyliśmy gadać. Jeszcze się zobaczymy.- odezwał się i odszedł. Alex wpatrywał się w moją rękę
- Dzięki za pomoc.- uśmiechnęłam się lekko.
- Co on od ciebie chciał?- zapytał zdziwiony.- Mogę wejść? Chyba powinniśmy pogadać.- odezwał się.
- No nie wiem czy uda nam się normalnie pogadać u mnie w domu. No ale spróbujmy.- miałam na myśli Kim i Charlotte. Wpuściłam chłopaka do środka. Przeszliśmy do salonu. Chłopak teraz zrozumiał co miałam na myśli.- Macie tu grzecznie siedzieć. Jakby co to jesteśmy na górze.- odezwałam się do dziewczyn.
- Kiedy przyjdzie Louis?- zapytała Kim.
- Przyjdzie potem.- odpowiedziałam jej. Poszliśmy na górę. Weszliśmy do mojej sypialni. Tam przynajmniej był spokój. Usiedliśmy na łóżku. Opowiedziałam mu o całym zajściu z Diegiem.
- Nie mogę w to uwierzyć. Faktycznie pamiętam że sam mnie podpuszczał żebym z tobą zerwał. Ja nawet tego nie chciałem, ale tak jakoś wyszło.- tłumaczył się.
- Przynajmniej teraz wiesz z kim się zadajesz.- odezwałam się.
-A tak w ogóle to przepraszam cię za wszystko.- odezwał się.
- Nie masz za co mnie przepraszać.- uśmiechnęłam się. Chłopak wyciągnął do mnie rękę.
- Przyjaciele?- spytał.
- Przyjaciele.- uścisnęłam jego rękę. Usłyszałam pukanie do drzwi, po czym się otwarły. Stanął w nich zdziwiony Lou.
- Kim i Charlotte mnie wpuściły.- wytłumaczył.
- Poznajcie się Louis Alex.- pokazałam na nich.
- Cześć!- odezwał się od niechcenia Lou.
- Siema!- przywitał się z większym entuzjazmem Alex.- Ja będę się już zbierał. Pa.- uśmiechnął się do mnie. Odwzajemniłam uśmiech.- Trafię do wyjścia. Pa- zaśmiał się.
- Pa.-chłopak wyszedł z pokoju. Louis podszedł do mnie i przytulił.
- Ał!- krzyknęłam i odepchnęłam chłopaka.
- Co jest?- spytał wystraszony. Podniosłam delikatnie nadgarstek i pokazałam chłopakowi. Cały nadgarstek miałam czerwony.- Przepraszam. - odezwał się smutnym głosem.- Kto ci to zrobił?
- Diego. Sądzę że gdyby nie zjawił się Alex byłoby gorzej. O wiele gorzej.- wyjaśniłam. Jego mina nagle zmieniła się na wściekłą. Podeszłam do niego. Delikatnie go przytuliłam. Złożyłam na jego ustach namiętny pocałunek.
- Nie denerwuj się.- chwycił moją rękę i delikatnie pogłaskał mój nadgarstek.- Kocham cię.- wyszeptałam.
- Idziemy do mnie?- spytał.
- Idziemy. Charlotte i Kim cały czas mnie męczą, że chcą iść do Louisa.- zaśmialiśmy się. Zeszliśmy na dół.- Idziemy do Louisa.- odezwałam się. Te uradowane pobiegły włożyć buty. Znowu się zaśmialiśmy. Wyszliśmy z domu i poszliśmy do auta Lou. Jechaliśmy chyba z 10 minut, jak nie mniej. Na miejscu, wysiedliśmy i poszliśmy do domu. Lou otworzył nam drzwi i weszliśmy do domu.
- Louis nie mówiłeś że masz dzieci.- odezwał się zdziwiony Zayn.
- Za krótko mnie znasz.- zaśmiał się Lou. Weszliśmy do salonu. Tam siedziała reszta chłopaków.
- Cześć żono!- odezwał się słodko Niall. Zaśmiałam się i go przytuliłam. Usiadłam na kanapie obok Nialla. Ten objął mnie ramieniem i przytulił do siebie.
- Jak sweet.- zaśmiałam się.
- Niall obserwuję cię od dłuższego czasu.- odezwał się zazdrosny Louis.
- Ale to ty mi żonę odbiłeś, nie na odwrót.- zaśmiał się. Harry usiadł obok mnie. Delikatnie dotknął mojego nadgarstka.
- Ał!- szepnęłam. Nie uszło to uwadze chłopaków. Harry spojrzał na mnie zaniepokojony. Podniosłam tylko rękę do góry i pokazałam mu o co chodzi.- Louis mnie bije.- zaśmiałam się. Lou zmarszczył czoło.
- W życiu bym na ciebie ręki nie podniósł.- odezwał się zirytowany. Najwidoczniej żart mu się za bardzo nie podobał. No cóż.
- Wiem o tym.- uśmiechnęłam się blado. Spojrzałam na swój nadgarstek. Jutro będę miała siniaki jak nic. Cały dzień spędziłam z chłopakami. Wygłupialiśmy się. Moje siostry były w siódmym niebie. Jak już wracałyśmy do domu błagały mnie żebyśmy jeszcze zostały. Niestety się nie zgodziłam. Louis odwiózł nas do domu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następny rozdział za niedługo. Czekam na wasze komentarze jak zwykle. ;P Zapraszam do czytania opowiadania o 1D na moim drugim blogu. Pisze tam opowiadanie z koleżanką. Serdecznie zapraszam do czytania. ;> Ja piszę jako postać Sophie.
http://if-you-kissed-me.blogspot.com/

19 komentarzy:

  1. Super rozdzial, jak zwykle. Dodaj szybko nastepny

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na następny bo ten jest zajefajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chce dalej !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się doczekać co będzie dalej ^^
    Oczywiście zapraszam,też na swojego bloga i proszę o ocenę.
    Z góry dziękuję ;*
    http://wszystko-co-kocham-czyli-pilka-nozna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dalej ! <3 Zapraszam do mnie ! :P
    http://opowiadania-doma.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dalej :D A podałabyś link do drugiego bloga ?! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piszę jako Sophie :)
      http://if-you-kissed-me.blogspot.com/

      Usuń
    2. Dzieki ;d na pewno jak przeczytam to skomentuje ;P

      Usuń
  7. Dodaj dzisiaj bardzo proszę

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodasz dzisiaj Proszę masz talent dziewczyno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oddasz dziś następną część ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej ! xD
    Świetne ;dd jak zwykle ;p Ty to masz talent tylko zazdrościć xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój blog został nominowany do Libster Award . więcej na :
    http://jedenkierunek-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz talent, co 5 minut sprawdzam czy nie napisałaś kolejnej części, już nie mogę się doczekać :) mogłabyś pisać książki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy kolejna cześć ? Czekam i czekam ;p Wiem że masz opowiadanie na fb i jeszcze na drugim blogu i własne życie , ale nie mogę się już doczekać nn xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny ! Takie to urocze *u*
    Czekam na nasrępny.Mam pytanie.Czy mogłabyś informować na stronie "Opowiadania ;3" kiedy dodajesz nowa notke?Prosze bo tak byłoby mi łatwiej i więcej osób by wiedziało o twoim blog i zyskałby większą popularność.
    Życze weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeju,jakie BOSKIE!!!!!!!!!!!!!111111111111 ;---)))))))))

    czekam na dalszom czesc :))))

    POZDRAWIAM IRENA ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sweet xDD Nie no jak zwykle świetneeee ;DD
    Też życzę weny ;3

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy dodasz kolejną część ?

    OdpowiedzUsuń